Amerykanin Rob Culin porzucił program szkolenia astronautów NASA. Jest to pierwszy taki przypadek w ciągu ostatnich 50 lat

Amerykanin Rob Culin porzucił program szkolenia astronautów NASA. Jest to pierwszy taki przypadek w ciągu ostatnich 50 lat

Amerykański Rob Culin zrezygnował z programu, aby szkolić przyszłych astronautów programu kosmicznego NASA rok po rozpoczęciu kursów. To pierwszy taki przypadek w ciągu ostatnich 50 lat, pisze Science Alert

34-letni mieszkaniec Anchorage z Alaski, Rob Culin, został wybrany do misji kosmicznej NASA w zeszłym roku. Został jednym z 12 osób, które przeszły selekcję – spośród 18,3 tys. Kandydatów. Przed rozpoczęciem studiów studiował inżynierię mechaniczną na Uniwersytecie w Denver, a następnie otrzymał doktorat z nauk o materiałach. Po ukończeniu college'u Kulin zaczął pracować jako starszy kierownik ds. Bezpieczeństwa lotów w SpaceX.

Ponieważ SpaceX i Boeing opracowują kapsuły dla komercyjnych ekip NASA, które zostaną uruchomione w przyszłym roku, Kulin wiedział wszystko o tych pojazdach i mógł zostać dowódcą statku, odnotowuje publikację

Czytaj także  Niewielki zespół studentów stworzył AI, która jest 40% wydajniejsza od Google. Wydali na to 40 dolarów

Nie wiadomo jeszcze, dlaczego Kulin opuścił program. Urzędnicy NASA mówią, że stało się to z powodów osobistych

Jest to drugi taki przypadek, kiedy kosmonauci opuszczają NASA. Ten poprzedni miał miejsce dokładnie 50 lat temu – 22 kwietnia 1968 r. Naukowiec Brian T O'Leary opuścił program "z powodu braku perspektyw lotów", ponieważ jego uruchomienie było odkładane kilka lat z rzędu. Mimo to osiadł w NASA i opracował sondy kosmiczne.

Powiązane wiadomości