Inżynier Harry Porter zaproponował, że zbierze odchody wspinaczy z Everestu i ugotuje je

Inżynier Harry Porter zaproponował, że zbierze odchody wspinaczy z Everestu i ugotuje je

Inżynier i wspinacz Harry Porter zaproponował nową metodę walki z zanieczyszczeniem Everestu, pisze The Washington Post.

Średni wspinacz przez dwa miesiące potrzebne do wspinaczki na Mount Everest produkuje około 27 kg odchodów. Każdego roku do 1,2 tys. Ludzi próbuje zdobyć najwyższą górę świata. W tym sezonie tragarze zrzucili z Everestu 14 ton ludzkich odpadów z toalet w bazie. Zostały one wyrzucone do ziemistych dołów Gorak Shep – zamarznięte złoża rud drzew na wysokości prawie 5 tysięcy metrów. Prędzej czy później odchody zaczną topnieć i zanieczyszczać środowisko.

Inżynier Harry Porter proponuje montaż biogazowni. W niskich temperaturach bakterie nie są w stanie poradzić sobie z przetwarzaniem kału, dlatego zaproponował, aby zebrać oczyszczalnię, w której zebrany materiał zostanie ogrzany, aby rozpocząć pracę bakterii.

Czytaj także  Kolekcjonerzy będą mieli dostęp do informacji biometrycznych mieszkańców Rosji

Oczyszczalnia musi być pod ziemią, a nad nią mały dom dla operatorów – powinien utrzymywać temperaturę w zbiorniku ponad 20 stopni Celsjusza i chronić go przed złymi warunkami pogodowymi. Planuje się budowę kilku baterii słonecznych do funkcjonowania kompleksu

Jednocześnie koncepcja Portera to nie tylko pomysł, ale projekt skoordynowany z rządem Nepalu. Organizacja Projekt Mount Everest Biogas zbiera teraz niezbędne 500 tys. USD na budowę kompleksu

Niedawno okazało się, że ogromna część północno-zachodniej części Oceanu Indyjskiego, część Morza Arabskiego od Zatoki Omańskiej na zachodzie do wybrzeży Indii na wschodzie i do Jemenu na południu, gdzie praktycznie nie ma tlenu, a zatem życie zaczęło gwałtownie wzrastać.

Czytaj także  Naukowcy zidentyfikowali trzy nowe okresy w historii geologicznej Ziemi

Powiązane wiadomości