Na obrzeżach galaktyk spiralnych znaleźliśmy "szkółki" supermasywnych czarnych dziur

Naukowcy z University of Rochester przedstawili teorię, że pary supermasywnych czarnych dziur tworzą się na obrzeżach galaktyk spiralnych. Naukowcy doszli do tego wniosku, analizując silne promieniowanie grawitacyjne pochodzące z tych regionów, które powstają podczas kolizji dużych ciał niebieskich. Badanie prowadzi Eurek Alert

Do tej pory naukowcy byli świadomi powstawania par czarnych dziur w galaktykach karłowatych. Warunkiem koniecznym takich procesów jest obecność gazu międzygwiezdnego o niskiej zawartości pierwiastków ciężkich

Astronomowie zasugerowali, że odpowiednie warunki do tworzenia supermasywnych czarnych dziur są obecne na obrzeżach galaktyk. Dzięki danym uzyskanym przez LIGO (laserowe interferometryczne obserwatorium fal grawitacyjnych) naukowcy byli w stanie śledzić proces zderzenia supernowych, w wyniku czego powstały czarne dziury.

Czytaj także  W Wielkiej Brytanii wydano instrukcje dotyczące ochrony urządzeń przed atakami hakerów

W oparciu o wcześniejsze badania model galaktyk spiralnych, naukowcy okazało się, że na tych terytoriach powinno być około czterdziestu fuzji supernowych na sześcienny gigaparseks rocznie. Tak więc intensywność tworzenia supermasywnych czarnych dziur w tych regionach jest kilkadziesiąt razy większa niż w galaktykach karłowatych.

Autorzy badania zauważają, że odkrycie supermasywnych czarnych dziur w regionach peryferyjnych za pomocą analizy promieniowania elektromagnetycznego w przyszłości określi odległość do tych obiektów.

Sukanya Chakrabarty
Rochester University
Wcześniej, naukowcy z University of Pennsylvania, we współpracy z University of Chicago i innymi uniwersytetami na całym świecie, kilka tysięcy gromad galaktyk znalezionych na ich obrzeżach granicy – gwałtowne zmniejszenie ilości ciemnej materii.

Powiązane wiadomości