Wirus pseudonauki w Google: jak wyszukiwarki rozpowszechniają niebezpieczne mity na temat szczepionek

Wirus pseudonauki w Google: jak wyszukiwarki rozpowszechniają niebezpieczne mity na temat szczepionek
Ruch przeciwko szczepieniu jest jednym z przykładów niewytłumaczalnej popularności pseudonauki i nieuzasadnionych faktów. Ich wkład w rozpowszechnianie tych niebezpiecznych pomysłów jest dokonywany przez wyszukiwarki i sieci społecznościowe. Aktywiści o radykalnych pomysłach płacą za reklamę, tworzą kompetentnie skonstruowaną treść z rozdzierającymi sercem historiami. Osoba wątpąca, po zadaniu pytania od Google, po prostu nie znajdzie kontrargumentów. Heytek zaadaptował i uzupełnił artykuł Wireda, aby dowiedzieć się, jak rozprzestrzeniają się potencjalnie niebezpieczne informacje i dlaczego eksperci są "milczący".

<

div class=”article-blocks-list”>

Bardzo popularny, ale zabójczy

W pierwszych godzinach życia noworodka lekarze podają mu zastrzyk witaminy K. jest spowodowane faktem, że niemowlęta rodzą się bez wystarczającej ilości tej witaminy i potrzebują jej do zapobiegania krwawieniom.

Powszechną praktyką jest poproszenie pediatry, położnej lub CDC (Centers for Disease Control and Prevention, amerykańskie Centers for Disease Control and Prevention – "Wysoki tech "). "Dzieci rodzą się z bardzo małą podażą witaminy K, a bez ich zastrzyku ich krew po prostu się nie zwija", mówi strona CDC

Ale nowi rodzice szukający informacji na temat tej praktyki w wyszukiwarkach znajdą, oczywiście, coś potwornie niebezpieczny. Google "Kick witaminy K", a pierwszą linię zaleca się "pominąć ten kutas." Tylko niżej – czwarty wynik wyszukiwania – pojawia się strona CDC


"HiTech" zbryzguje "róg witaminy K" w rosyjskim segmencie, aby zrozumieć, jak to działa z rosyjskojęzycznymi użytkownikami. 6 na 10 wyników mówi o ryzyku zastrzyków, z których kilka odnosi się do źródeł zachodnich. Nagłówki na początku strony były z grubsza następujące: "Ciemna strona rutynowego zastrzyku witaminy K", "Śmierć zastrzelona dla noworodków" i "Witamina K, czy to niebezpieczne?" Z reguły są to fora dla młodych matek, strony internetowe kobiet na temat ciąży i wychowania. Komentarze w nich są również podzielone biegunowo – ale ci, którzy są przeciwko zastrzykom i szczepionkom, aktywnie atakują tych, którzy są z tyłu.

Czytaj także  Architekt systemu Alexei Usov - o rosyjskich programistach, międzynarodowych standardach, Linuksie i "Plato"


To jest przykład wyszukiwania słów kluczowych. Sytuacja, w której poszukiwanie odpowiedzi na dane pytanie prowadzi do treści tworzonych przez społeczność z określonym programem. To nie tylko wyniki Google. Najpopularniejsze artykuły na temat witaminy K na Facebooku to anty-szczepionki, a platforma analityczna CrowdTangle pokazuje, że artykuły te mają milion odbiorców. Wyniki YouTube nie są lepsze: w 10 najlepszych "ekspertach" w dziedzinie immunologii, Alex Jones (popularny bloger, który w agresywny sposób omawia wojny informacyjne – "Haytec").

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=VPOrnU3ImxI&w=590&h=393]

Okazuje się, że jest to obraz asymetryczny i niesprawiedliwy. Dla masowego czytelnika jest bardzo mało informacji z przeciwnego punktu widzenia. A wszystko dlatego, że nie robią tego zwykli ludzie. Prawdziwi eksperci medyczni po prostu nie mają tyle treści i uwagi. Zamiast tego ruch przeciwko szczepieniu wykorzystuje blogi mamusi z uroczymi dziećmi. Historie o ich pięknym życiu w "naturalnym" zdrowym stylu życia zyskują na popularności w sieci. Mówią, że lekarze są kupowani przez farmę i są po prostu źle poinformowani, a szczepienia są ryzykowne i bezużyteczne. Argumenty perswazyjne brzmią rozsądnie, wydają się godne czytania. A ponieważ większość informacji na pierwszych kilku stronach wyników wyszukiwania powtarza te stwierdzenia, opowieści o niebezpieczeństwach szczepień wyglądają jak powszechny pogląd. Ale tak nie jest. To jest złe, to niebezpieczne i potencjalnie śmiertelne.

Drogie reklamy zamiast autorytetu nauki

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=QgpfNScEd3M&w=590&h=393]

Tylko zapytania nie skłaniają rodziców do antypoślizgowej strony (przeciwnicy szczepień – "Haytec"). Opinia bliskich przyjaciół ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza gdy zaufanie do władz jest bardzo niestabilne. Pytanie o nakłucie witaminy K często pojawia się na forach dotyczących ciąży i grup matek. Zwłaszcza w grupach, które koncentrują się na "naturalnym rodzicielstwie". Społeczności te odmawiają szczepionek dla głębokich wewnętrznych przekonań, a teraz brakuje im wstrzyknięcia witaminy K. Dwa badania wykazały, że odsetek odrzucania szczepionek jest wyższy w tak zwanych naturalnych centrach urodzeniowych niż w szpitalach.

Czytaj także  IoT zmieni wszystko: jakie inteligentne technologie przyniosą oszczędności biznesowe, bezpieczeństwo i innowacje

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=dZSL8OnBLlc&w=590&h=393]

Grupy "świadomego rodzicielstwa" są bardzo powszechne w Facebook – szybkie wyszukiwanie wyświetli dziesiątki takich społeczności tylko ze słowem kluczowym "naturalny". W tych grupach dziesiątki tysięcy członków są organizowane na poziomie regionalnym, a czasem łączy je inny cel. Większość dyskusji w tych społecznościach koncentruje się wokół zwykłych problemów rodzicielskich, które prowokują do ognistych dyskusji, ale na dłuższą metę jest to kwestia wyboru. Nawet sądząc z zaleceń systemu wyszukiwania, oczywiste jest, że istnieje związek między "naturalną" edukacją a ruchem przeciw szczepieniu: kiedy dołączają do grupy edukacji przyrodniczej, ludzie otrzymują porady i sugestie dotyczące opieki domowej, hodowli ptaków, gospodarstw ekologicznych i wchodzenia w tuzin antyinwazyjnych grupy


<

div class=”article-block quote”>

Grupa przeciwko szczepieniom, którą najczęściej zaleca wyszukiwarka, ma 130 000 członków. Niedawno uruchomili projekt na GoFundMe, który przyciągnął 10 000 $ za płatną kampanię reklamową na Facebooku. Ta kampania skierowana jest do młodych rodziców. Projekt jest pełen historii o śmierci noworodków z powodu nagłego zgonu dziecka spowodowanego przez szczepionki: "Kampania szczepień zabija dzieci – rodzice powinni wiedzieć, że szczepienia są niebezpieczne."

Sądząc po swojej społeczności, kampania reklamowa skierowana jest do mężczyzn i kobiet zainteresowanych "ciążą i rodzicielstwem". I jeden z postów, które zapłacili za fundusze zebrane na GoFundMe, bezpośrednio stwierdza: witamina K może zabić noworodki: "Jeśli jesteś na rozdrożu w kwestii szczepień, przeczytaj nasze historie, wejdź w samo sedno problemu i dołącz do naszej grupy na Facebooku, aby porozmawiać z inni rodzice. Od tego zależy życie twojego dziecka. " Cały horror tej sytuacji jest komentarzem mojej matki. Zauważyła swojego przyjaciela z wiadomością: "Martwiłem się, gdy odwiedziłem tę stronę, jak sądzisz." Przyjaciel ją uspokaja, ale członkowie grupy przyłączają się do komentarzy, popychając ją do przyłączenia się do swojej społeczności, aby "dowiedzieć się prawdy". [19659014] Głowa musi być uwzględniona

Czytaj także  Naukowcy rzucają światło na biologię indywidualności

Sposób przyciągnięcia publiczności poprzez pisanie płaczliwych opowieści o nagrodę nie jest nowy i nie jest unikalny dla produktów przeciwproduktowych W ubiegłym roku The New York Times pisał o grupach, które odmawiają globalnego ocieplenia: wykupiły Google AdWords za spam Z kolei przewodniczący pisał o mechanizmach działania linków, które propagują radykalne idee i fałszywe informacje wśród mas – na YouTube i na Facebooku, co doprowadziło do tego, że duże organizacje, takie jak Snopes i FactCheck.org, przydzieliły więcej zasobów do zwalczania dezinformacji, ale nie jest łatwo ustawić społeczeństwo na właściwej ścieżce.

[youtube https://www.youtube.com/watch?v=W8c327UcjLQ&w=590&h=393]

Coraz częściej polegamy na zapytaniach i opiniach społeczeństwa, badając problemy, które mają głęboki wpływ zarówno na jednostki, jak i społeczeństwo jako całość. Zwłaszcza jeśli chodzi o zdrowie. Ludzie coraz trudniej odróżnić dowody naukowe od pseudonauki, a to prowadzi do niepokojących konsekwencji. Musimy jeszcze odpowiedzieć na pytanie: czy powinniśmy walczyć z okupacją kluczowych słów na naszym poziomie, z fanatykami, popychając ludzi do wypełnienia luk w ich światopoglądzie i stworzenia przeciw-treści z przeciwnego punktu widzenia. Czy musimy organizować kampanie przeciwko GoFundMe i ich opłatom na potrzeby ruchu antypiru i promować prawdziwą naukę? Lub platformy technologiczne, na których działają "oświeceni", i sami zdali sobie sprawę, że zapewnienie legitymizacji dezinformacji o zdrowiu poprzez przeszukanie i ocenę społeczną jest szkodliwe. Uzyskiwanie wysokiej jakości informacji w oparciu o fakty nie powinno zależeć od wyników gier SEO lub od tego, kto ma więcej zasobów do promowania treści w reklamie.

Ostatecznie pytanie brzmi: jak często odwracamy głowę: zimny intelekt i logiczne, rzeczowe argumenty w sytuacjach, gdy nikt nie chce być "arbitrem prawdy". Niestety, odpowiedź nie może być po prostu gogolit.

Powiązane wiadomości